niedziela, 15 października 2017

Gigantyczne denko...

Witajcie!

Do rzeczy, bo jest tego dużo.... produkty zbierane przed ok. pół roku... taaaak;/ 
Wraz z prezentacją tego co zużyłam załączam krótką "recenzję", a raczej moją opinię.
Przyznaję, że nie wszystko wrzucałam do torby z denkiem, więc pewnie w niektórych kategoriach byłoby ich więcej;) 
Zapraszam!

Zapachy

1. Avon SummerWhite woda toaletowa- niedrogi, bardzo go lubię na lato, to był mój chyba 3 flakon. Polecam.
2. Golce & Gabana Light Blue- mój ulubieniec na letnie miesiące, zdecydowanie kupię ponownie za rok. Polecam.



Kolorówka


3. Puder ryżowy Ecocera- recenzja tutaj Polecam.
4. Puder Rimmel Stay Matte 001 transparent- najlepszy według mnie puder do poprawek z drogeryjnej półki. Polecam.
5. Puder Manhattan Soft Compact Powder nr 1- kolor jak dla mnie za bardzo "różowy" , szybko się zużył, w opakowaniu osobne miejsce na puszek, to na plus, ale zdecydowanie wolę puder z Rimmela. Nie kupię ponownie.



6. Tusz do rzęs Maybelline Lash Sensational- jeden z moich ulubionych tuszy, daje efekt wydłużenia i podkręcenia na moich niezbyt spektakularnych rzęsach. Polecam.
7. Tusz do rzęs Lovely Curling Pump Up Mascara-  jak dla mnie tańszy odpowiednik tuszu powyżej, ma nieco inną szczoteczkę niż Mabelline, ale u mnie efekt daje taki sam. Jest  trochę mniej wydajny, szybciej mi się kończy niż Maybelline, ale cena to wynagradza.. Polecam.
8. Żel Essence Lash & Brow- ja używałam go wyłącznie do brwi, moje brwi nie wymagają wiele, nie lubię mega wyrysowanych brwi, najpierw używam cienia, później bezbarwnego żelu do brwi i tyle. Jeśli szukacie podobnego efektu, to Polecam.



9. Pomadka Avon Luxe kolor Rose Tint- dostałam ją od siostry, była świetna! nie jest to kryjąca pomadka, ale bardziej nawilżający balsamik z delikatnym kolorem. Jak dla mnie była to super opcja na co dzień. Polecam.
10. Korektor pod oczy Lovely Magic Pen?-  nie jestem pewna nazwy, bo wszystko się zmazało... był raczej kiepski, małe krycie, małe rozświetlenie. Nie kupię ponownie.


Pielęgnacja twarzy

11. Serum do twarzy Bielenda Super Power Mezo Serum- krótko mówiąc- uwielbiam. Widać zużyciu;) pisałam więcej o tym produkcie tutaj Polecam.



12. Farmona Herbal Care Aloes nawilżająca maseczka do twarzy- była fajna, nawilżała, ale wolę większe pojemności maseczek. Polecam.
13. AA Himalajska maseczka liftingująca z ekstraktem z ryżu- strasznie długa nazwa, ale maseczka była bardzo fajna, efekt bardziej nawilżenia i wygładzenia. Polecam zastosowanie przed imprezą. Polecam.
14. Avon Planet Spa Heavenly Hydration- jedna z moich ulubionych maseczek nawilżających, moja skóra ją dosłownie wchłania. Nie wiem ile opakowań już zużyłam. Polecam.
15. Avon Planet Spa Tajski Kwiat Lotosu- świetna maseczka oczyszczająca, ma również działanie zwężające pory, nie wiem czy jest nadal dostępna. Polecam. 
16. Maseczka L'Oreal Pure Clay Purity Mask- bardzo fajna maseczka oczyszczająca. Polecam.



17. Krem Bielenda Argan+ Macadamia+ Marula- uwielbiam ten krem na noc, dla osób ok. 30 roku życia powinien się sprawdzić, jak dla mnie hit od miesięcy. Za całkiem dobre pieniążki, pisałam o nim już w odkryciach roku 2016. Polecam. 
18. Ziaja Krem nawilżający matujący 25+- całkiem fajny krem na dzień pod makijaż, nie zapycha, nie świecę się po nim jak bombka, jest spoko. Polecam.
19. Krem różany Bielenda- był fajny na lato, żelowa konsystencja, nawilżenie jak dla mojej tłustej cery wystarczające. Na jesień potrzebuję czegoś więcej. Na lato- Polecam.
20. Krem do twarzy na dzień Iwostin Sensitia SPF 20- świetny krem do mojej tłustej cery, nawilżał, miał filtr przeciwsłoneczny, no ideał. Polecam.
21. Krem do twarzy Biolaven na noc- fajny, ale trochę lepki na skórze, bardzo nie lubię tego efektu. Nie kupię ponownie.
22. Krem odżywczy do twarzy Vianek na dzień- próbka bardzo mi się sprawdziła, nie wykluczam zakupu w przyszłości. Jednak mam spory zapas, więc może za jakiś czas. Polecam.


23. Płyn Micelarny Green Pharmacy 3 w 1 owies- był straszny, zwłaszcza do demakijażu oczu, strasznie piekł. Zużyłam do demakijażu twarzy, ale nie kupię ponownie. Nie polecam.
24. Płyn micelarny Iwostin Sensitia- był świetny, ale dosyć drogi, znam tańsze. Nie mniej jednak- Polecam.
25. Be Beauty żele do mycia twarzy- były ok, z tego co pamiętam to stosowałam je do porannego odświeżenia twarzy. Polecam.
26. Ziaja Oczyszczanie Liśnie Manuka żel do mycia twarzy- bardzo mocno oczyszczające żel, skóry suche i wrażliwe może przesuszać, nawet moją tłustą delikatnie wysuszył przy dłuższym stosowaniu. Później używałam go tylko wieczorem i było ok. Polecam.
27. Płyn micelarny Mixa Optymalna Tolerancja- był fajny, z mocniejszym makijażem miał trochę problemu, ale jego głównym plusem było to, że był delikatny. Pompka totalna tragedia! Zazwyczaj uwielbiam tego typu dozowniki, ale w tym przypadku zamiast na wacik produkt leciał wszędzie gdzie nie trzeba (jeśli kupię ponownie, to wersję bez pompki, bo takie są również dostępne)... sam produkt - Polecam.
28. Płyn micelarny 3 w 1 Garnier- mój faworyt jeśli chodzi i płyny micelarne, sam produkt świetny, dobrze radzi sobie ze zmyciem każdego makijażu, ma świetne opakowanie, jest stosunkowo tani. Czego chcieć więcej? ja nie potrzebuję innego (i tak zawsze się na coś skuszę, a później pokornie wracam do różowego Garniera). Polecam.


Antyperspiranty


29. Antyperspirant Adidas Cool Care- jest ok, daje mi średnią ochronę, ma ładny zapach- Polecam.
30. Antyperspiranty Dove w sztyfcie i w kulce- o tak! do mój zdecydowany ulubieniec jeśli chodzi o antyperspiranty... nic dodać, po prostu je uwielbiam. Miałam chyba już wszystkie wersje zapachowe. Chronią, ładnie pachną, nie wysuszają. Polecam.





Pielęgnacja ciała

31. Oliwka Hipp- była ok, ale jest dosyć droga, więcej pisałam o niej tutaj. Raczej nie kupię ponownie.
31. Rozświetlające Masło do ciała Avon Planet Spa Caribbean Escape-  bardzo lubię masła do ciała z tej serii Avonu, to było dość "bogate" i dodatkowo pięknie rozświetlało skórę złotymi drobinkami. Polecam.
32. Masło do ciała Green Pharmacy Żurawina i Malina Moroszka-  bardzo fajne masło, świetnie nawilżało, piękny zapach. Polecam.
33. Naturalny peeling cukrowy do ciała Nacomi-  świetny produkt, pisałam o nim osobny post, tutaj możecie poczytać. Polecam.
34. Aksamitny krem nawilżający do ciała Avon- był fajny, delikatny, ale nawilżający, mało wydajny. Nie wiem czy kupię ponownie. 



35. Żel do higieny intymnej Facelle- dobry zarówno jako żel do okolic intymnych oraz do mycia ciała i włosów. Polecam.
36. AA Ultra Sensitive żel do higieny intymnej- delikatny, wydajny. Polecam.
37. Żel pod prysznic Adidas Vitality- fajny świeży zapach, dosyć wydajny, dobrze mył. Ja więcej od tego typu produktów nie wymagam. Polecam.
38. Avon Senses Delightful Orchard żel pod prysznic- również bardzo fajny, bardziej wydajny niż ten z Adidasa. Ja bardzo lubię żele pod prysznic i płyny do kąpieli z Avonu, są wydajne, ładnie pachną i nie są drogie. Polecam.




Włosy

39. Suchy szampon dla brunetek Isana- totalna tragedia, mega klapa. Użyłam kilka razy i wylądował w denku. Więcej tutaj. Nigdy więcej!
40. Suchy szampon Batiste Sweetie- był fajny, jeśli lubicie klasyczne suche szampony. Polecam.
41. Suchy szampon Batiste XXL Volume- nie zużyłam całego, a wręcz tylko trochę, sklejał mi włosy, efekt odświeżenia marny, nadałby się ewentualnie do stylizacji włosów, czego ja nie robię, więc u mnie wylądował w denku. Nie polecam.
42. Suche szampony Batiste Divine Dard o Beautifull Brunette- moje ulubione, recenzja porównawcza z Isaną tutaj. Polecam.




43. Szampon Dermena- zużyłam dwa opakowania, nie zauważyłam efektu regeneracji, ani baby chair, do tego plątał strasznie włosy. Bez odżywki nie polecam go stosować. Nie kupię ponownie.
44. L'Biotica Repair Every Day Shampoo- bardzo fajny szampon, fajnie nawilżał  włosy, czasami nie stosowałam już po nim odżywki. Polecam.


Dłonie

45. Intensywny krem do rąk Isana- świetny i niedrogi krem do rąk, mam kolejne opakowanie w pracy. Polecam.
46. Krem do rąk Evree Instant Help- uwielbiam całą tą serię. Muszę zakupić ten krem na zimę, więcej o nim tutajPolecam.
47. Kremy do rąk Avon Care- pierwszy miał ładny, ale męczący po dłuższym czasie zapach. Dobrze nawilżał, ale nie na długo. Wersja świąteczna była lepsza, ale szału nie ma.  Nie wiem czy kupię ponownie.





Prawie 50 pozycji, ale dobrnęliśmy do końca;)) Jak pisałam wcześniej nie wszystko co zużyłam się tu znalazło. Czasami zapominałam o wrzuceniu do siaty z denkiem. 
Mam nadzieję, że taki post z krótkimi "recenzjami" się Wam podobał.

Miłej niedzieli. 
Pozdrawiam.



niedziela, 8 października 2017

Jesienna propozycja paznokci.


Witajcie!
Dzisiaj mam dla Was moją jesienną propozycję na paznokcie, u mnie oczywiście hybrydy, ale podobny efekt możecie osiągnąć również zwykłymi lakierami. 





Czego użyłam: Lakier hybrydowy Semilac 136 Creamy Muffin, baza witaminowa Semilac, top no wipe Semilac, efekt syrenki multikolor, naklejki na paznokcie z aliexpres.

Jak Wam się podobają? bo mi bardzo:)


sobota, 30 września 2017

Najlepszy puder utrwalający eveeeer!

Witajcie!

   Taki tytuł posta zobowiązuje... i bynajmniej nie są to słowa rzucone na wiatr.

   Na początku zacznę od krótkiego opisu mojej skóry twarzy: przetłuszczająca się, z rozszerzonymi porami, niewielkimi niedoskonałościami (pojawiającymi się głównie w "gorsze dni"), naturalnie blada. 
   Jakiego efektu oczekuję od pudru: matowienia, braku podkreślenia porów, nie wysuszania mojej cery, utrwalenia podkładu. 
   
   Jaki produkt spełnia moje oczekiwania? Puder ryżowy fixer Ecocera. Zużyłam prawie dwa opakowania tego produktu i jestem bardzo zadowolona z tego jak się zachowuje na mojej skórze. Zwłaszcza z efektu matowienia ( na ok. 4-5 h) oraz utrwalenia. Do tego jest tani i wydajny. Czego chcieć więcej?...





Poniżej zestawienie starego oraz nowego opakowania. Nowe ma o niebo lepsze sitko i zamknięcie.





Jedyna wada jaką widzę w tym produkcie to fakt, że delikatnie bieli skórę, ale mi ten efekt nie przeszkadza, bo i tak jestem blada;) no znika jak omiotę twarz dużym pędzlem. 

Szczerze polecam Wam ten puder, jeśli szukacie w tego typu produkcie tego co ja.

Pozdrawiam.



wtorek, 15 sierpnia 2017

Nacomi naturalny peeling kawowy do ciała

Cześć wszystkim!

Dzisiaj, po dość długiej przerwie wracam z recenzją naturalnego peelingu do ciała na bazie cukru z firmy Nacomi. Produkt ten wpadł w moje ręce dzięki pudełeczku beglossy. 




Peeling ten można kupić na stronie producenta tutaj oraz w sklepach internetowych, np. ezebra.pl 




Efekty:

Producent obiecuje "efekt szczuplejszej sylwetki" no co do tego się nie zgodzę;)
Widoczna redukcja cellulitu też nie jest do końca prawdą.

Póki co ta recenzja brzmi dość negatywnie, natomiast ja naprawdę bardzo polubiłam ten produkt!
A za co? Otóż za jego cudowne złuszczanie i wygładzanie skóry. Jest to peeling dość gruboziarnisty (na skórze delikatnej według mnie może wywołać podrażnienia, więc uważałabym), ale ja uwielbiam takie zdzieraki;)
Jeśli chodzi o ten rozkoszny zapach, który obiecuje producent to kwestia gustu. Dla maniaczek kawy będzie boski. Mi się nawet spodobał jego zapach, ale przed aplikacją na skórę i w trakcie nakładania, niestety po użyciu zapach, który zostaje na skórze jest już mniej przyjemny.
No i najważniejsza sprawa, po użyciu tego peelingu nie musiałam już stosować balsamu.




Opakowanie jak widzicie bardzo proste, higieniczne.


Konsystencja produktu jest dość gęsta i zbita, co sprawia, że jest on dość wydajny.





Czy polecam? 
Jak najbardziej tak!  sama zapewne kupię ponownie, ale tym razem czaję się na wersję pomarańczową;)

Miałyście produkty tej marki? Lubicie? Co polecacie?

Pozdrawiam

niedziela, 2 lipca 2017

Balsam do ciała z masłem shea Czarna Orchidea Organique

Cześć kochani!

Dawno mnie nie było, ale wróciłam z postem na temat bardzo fajnego kosmetyku, który znalazłam  w pudełeczku beGlossy. 



Jak widzicie w tytule mam na myśli balsam z masłem shea z Organique. Jest to mój pierwszy produkt tej marki i urzekł mnie od pierwszego użycia. 





Od producenta:


Odżywczy balsam do ciała, przeznaczony do pielęgnacji skóry suchej, szorstkiej i podrażnionej. Ma konsystencję gęstego masła, które w kontakcie ze skórą zamienia się w pachnący olejek.
Balsam z masłem Shea natychmiastowo nawilża i odżywia, poprawia jędrność i elastyczność skóry, wzmacnia jej barierę lipidową i chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Skóra po nałożeniu balsamu staje się miękka, gładka i aksamitna w dotyku. Sensualny, elegancji, otulający zapach kwiatów czarnej orchidei długo utrzymuje się na skórze.
Balsam zawiera ponad 55% czystego masła Shee i 3 rodzaje naturalnych olejów: z awokado, sojowego i pestek winogron. Masło Shea dostarcza skórze witamin i substancji odżywczych. Dzięki nim skóra staje się delikatniejsza, gładsza i co najważniejsze – zdrowsza. Oleje dodatkowo odżywiają i wzmacniają skórę  Dodatek wosku pszczelego tworzy na skórze warstwę ochronną, która przeciwdziała wysuszaniu oraz sprawia, że skóra staje się elastyczna.
98% składników balsamu to składniki wyłącznie naturalnego pochodzenia. 
Balsam przez bardzo dużą zawartość olejów i masła roślinnego pozostawia na skórze lekki film.

Moja opinia:

Cena tego balsamu jest dosyć wysoka, bo za 100 ml musimy zapłacić 37,90zł.  za 200 ml natomiast 66,9zł. natomiast jest to bardzo wydajny produkt. Już bardzo niewielka ilość produktu wystarczy na pokrycie sporej części ciała. Po użyciu skóra zgodnie z obietnicami producenta jest nawilżona i aksamitna w dotyku. Balsam pięknie pachnie, nie jest to delikatny zapach, a dosyć mocny i wyczuwalny. Nie mniej jednak bardzo mi się podoba oraz utrzymuje się na skórze bardzo  długo. Jedyną wadą produktu może być jego "ciężkość", jak określa to producent "pozostawia na skórze lekki film". Jeśli nie lubicie tego efektu, to nie produkt dla Was. Polecam spróbować wszystkim osobom ze skórą bardzo suchą. Świetnie nadaje się do nawilżania skóry na kolanach czy łokciach. Polecam! 

Link do sklepu producenta: Organique

Miałyście inne kosmetyki tej marki? Co polecacie?


Pozdrawiam;)


wtorek, 25 kwietnia 2017

Natura Estonica Tonik do twarzy Żeńszeń i Acai- recenzja

Cześć dziewczyny!

Bardzo długo mnie nie było, niestety miałam problemy techniczne... padł mi laptop i utopiłam telefon w umywalce. Mam nadzieję, że moje pasmo nieszczęść dobiegło już końca, no bo ile można;) Przejdźmy do recenzji.



Natura Estonica Face Tonic Ginseng & Acai, czyli tonik do twarzy żeńszeń i acai kupiłam na początku lutego i od razu zaczęłam go używać, bo akurat skończył się mój tonik. W tej chwili jest już pusty, więc mogę Wam z czystym sumieniem powiedzieć co o nim sądzę. 

Od producenta:

Tonik wzbogacony w ekstrakty z żeńszeniu, jagód acai oraz irysu. Pomaga zachować młodość skóry, tonizuje i zmniejsza zmarszczki. Nie zawiera olejów mineralnych, SLS/ SLES i parabenów.
Tonik ma pojemność 200 ml i zapłaciłam za niego 6,99 zł.



Plusy:
- wygodne opakowanie,
- stosunek ceny do pojemności,
- odświeża i tonizuje ( jak każdy tonik);

Minusy:
- zapach ( zbyt intensywny ),
- opinie producenta wyssane z palca... tonik ma zmniejszać zmarszczki?!

Podsumowując produkt ten nie zrobił mi krzywdy, ale niestety nie urzekł mnie na tyle, żeby kupić kolejny. W tej chwili stosuję wodę różaną zamiast toniku i u mnie się lepiej sprawdza. Bardzo ładnie łagodzi moją skórę i pięknie delikatnie pachnie różami (uwielbiam zapach róż ).


Miałyście inne produkty tej marki, polecacie coś?




piątek, 17 marca 2017

Pudełko beGLOSSY marzec 2017

Cześć dziewczyny!

Dzisiaj przychodzę do żeby Wam pokazać co znajduje się w marcowym pudełeczku beGLOSSY. Marcowe pudełko jest jubileuszowe.

Oto pudełeczko,



A w nim:


Tym razem rozpiska z produktami znalazła się w magazynie be GLOSSY




Jeśli chodzi o produkty Cosmepick to mi trafił się błyszczyk, z czego się cieszę, bo eyelinera używam rzadko. Kolor 04 przedstawia się jak na zdjęciach, koralowo- różowy, bez drobin.





























Na pierwszy rzut oka pudełeczko średnio mi się podoba, wcześniejsze moim zdaniem było lepsze, ale potestujemy i zobaczymy;)

Jestem bardzo ciekawa serum pod oczy i serum Flavo-C oraz maski z Bandi. Te produkty pewnie przetestuję w pierwszej kolejności.

Ps. Pudełeczka kupuję sama, a moje recenzje są moimi subiektywnymi odczuciami;)

Pozdrawiam.

niedziela, 12 marca 2017

Oliwka Hipp hit czy kit?!

Cześć kochani!

Wracam z recenzją słynnej już oliwki Hipp. Opowiem Wam o moich spostrzeżeniach na temat tego produktu oraz jak sprawdził się u mnie.



Od producenta:


Oliwka pielęgnacyjna HIPP zawiera tylko naturalne olejki, w tym ekologiczny olejek migdałowy. Oliwka służy do pielęgnacji skóry, łagodnego oczyszczania okolic pieluszkowych oraz delikatnego masażu.
Idealna także dla suchej skóry dorosłych i jako dodatek do kąpieli.
Oliwka pielęgnacyjna Sensitive została stworzona, aby zminimalizować ryzyko alergii. Wolna od parafiny. 

Moja opinia:

Zacznę od tego, że za 200 ml tej oliwki musimy zapłacić 14,99zł w Rossmanie. Jak widzicie poniżej, moja już się kończy, nie używałam jej codziennie, zazwyczaj raz w tygodniu. Muszę stwierdzić, że nie jest zbyt wydajna, a stosunek ceny do wydajności moim zdaniem kiepski. 
Dlaczego nie używam jej codziennie? otóż  sprawa jest dziwna, bo oliwka ma być super naturalna, a mnie przy codziennym używaniu zapychała. Na dekolcie i plecach zaczynały mi wyskakiwać wypryski. A dodam, że nie miałam takich problemów od czasów liceum;) Bardzo mnie to zdziwiło i zraziło do tego produktu... 
Jeśli używam tej oliwki rzadziej wszystko jest ok. 
Podsumowując mam mieszane uczucia co do tego produktu. Oliwka fajnie nawilża skórę, ale nie jest to długo utrzymujące się nawilżenie, no i do tego to zapychanie... jak dla mnie nie jest to hit a raczej kit. Nie kupię kolejnego opakowania. Uważam, że można kupić lepszy, bardziej wydajny i tańszy produkt. 





Jeśli miałyście tą oliwkę to koniecznie dajcie mi znać jak się u Was sprawdziła;)




piątek, 24 lutego 2017

Wiosenne paznokcie + moje pierwsze beglossy

Witajcie kochani!

Dzisiaj mam dla Was nowe mani oraz moje pierwsze w życiu pudełeczko beglossy. Skusiłam się na trzymiesięczną subskrypcję. Zobaczymy czy skuszę się na kolejne.




Czego użyłam:





I jeszcze pokażę Wam co znalazłam w pudełeczku beglossy:






Jak się Wam podoba Mój manicure? ;)

Subskrybujecie Beglossy? Jesteście zadowolone?


czwartek, 16 lutego 2017

Minionki na paznokciach!

Kto z Nas nie kocha Minionków;)






Do wykonania paznokci użyłam:
1. Semilac Witamin Base
2. Semilac Primer
3. Semilac 001 Strong White
4. Semilac 087 Glitter Indigo
5. Semilac 141 Lady In Grey
6. Semilac 023 Banana
7. Semilac Top
8. Naklejki wodne


Jak Wam się podobają paznokcie? ;)