wtorek, 15 sierpnia 2017

Nacomi naturalny peeling kawowy do ciała

Cześć wszystkim!

Dzisiaj, po dość długiej przerwie wracam z recenzją naturalnego peelingu do ciała na bazie cukru z firmy Nacomi. Produkt ten wpadł w moje ręce dzięki pudełeczku beglossy. 




Peeling ten można kupić na stronie producenta tutaj oraz w sklepach internetowych, np. ezebra.pl 




Efekty:

Producent obiecuje "efekt szczuplejszej sylwetki" no co do tego się nie zgodzę;)
Widoczna redukcja cellulitu też nie jest do końca prawdą.

Póki co ta recenzja brzmi dość negatywnie, natomiast ja naprawdę bardzo polubiłam ten produkt!
A za co? Otóż za jego cudowne złuszczanie i wygładzanie skóry. Jest to peeling dość gruboziarnisty (na skórze delikatnej według mnie może wywołać podrażnienia, więc uważałabym), ale ja uwielbiam takie zdzieraki;)
Jeśli chodzi o ten rozkoszny zapach, który obiecuje producent to kwestia gustu. Dla maniaczek kawy będzie boski. Mi się nawet spodobał jego zapach, ale przed aplikacją na skórę i w trakcie nakładania, niestety po użyciu zapach, który zostaje na skórze jest już mniej przyjemny.
No i najważniejsza sprawa, po użyciu tego peelingu nie musiałam już stosować balsamu.




Opakowanie jak widzicie bardzo proste, higieniczne.


Konsystencja produktu jest dość gęsta i zbita, co sprawia, że jest on dość wydajny.





Czy polecam? 
Jak najbardziej tak!  sama zapewne kupię ponownie, ale tym razem czaję się na wersję pomarańczową;)

Miałyście produkty tej marki? Lubicie? Co polecacie?

Pozdrawiam

niedziela, 2 lipca 2017

Balsam do ciała z masłem shea Czarna Orchidea Organique

Cześć kochani!

Dawno mnie nie było, ale wróciłam z postem na temat bardzo fajnego kosmetyku, który znalazłam  w pudełeczku beGlossy. 



Jak widzicie w tytule mam na myśli balsam z masłem shea z Organique. Jest to mój pierwszy produkt tej marki i urzekł mnie od pierwszego użycia. 





Od producenta:


Odżywczy balsam do ciała, przeznaczony do pielęgnacji skóry suchej, szorstkiej i podrażnionej. Ma konsystencję gęstego masła, które w kontakcie ze skórą zamienia się w pachnący olejek.
Balsam z masłem Shea natychmiastowo nawilża i odżywia, poprawia jędrność i elastyczność skóry, wzmacnia jej barierę lipidową i chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Skóra po nałożeniu balsamu staje się miękka, gładka i aksamitna w dotyku. Sensualny, elegancji, otulający zapach kwiatów czarnej orchidei długo utrzymuje się na skórze.
Balsam zawiera ponad 55% czystego masła Shee i 3 rodzaje naturalnych olejów: z awokado, sojowego i pestek winogron. Masło Shea dostarcza skórze witamin i substancji odżywczych. Dzięki nim skóra staje się delikatniejsza, gładsza i co najważniejsze – zdrowsza. Oleje dodatkowo odżywiają i wzmacniają skórę  Dodatek wosku pszczelego tworzy na skórze warstwę ochronną, która przeciwdziała wysuszaniu oraz sprawia, że skóra staje się elastyczna.
98% składników balsamu to składniki wyłącznie naturalnego pochodzenia. 
Balsam przez bardzo dużą zawartość olejów i masła roślinnego pozostawia na skórze lekki film.

Moja opinia:

Cena tego balsamu jest dosyć wysoka, bo za 100 ml musimy zapłacić 37,90zł.  za 200 ml natomiast 66,9zł. natomiast jest to bardzo wydajny produkt. Już bardzo niewielka ilość produktu wystarczy na pokrycie sporej części ciała. Po użyciu skóra zgodnie z obietnicami producenta jest nawilżona i aksamitna w dotyku. Balsam pięknie pachnie, nie jest to delikatny zapach, a dosyć mocny i wyczuwalny. Nie mniej jednak bardzo mi się podoba oraz utrzymuje się na skórze bardzo  długo. Jedyną wadą produktu może być jego "ciężkość", jak określa to producent "pozostawia na skórze lekki film". Jeśli nie lubicie tego efektu, to nie produkt dla Was. Polecam spróbować wszystkim osobom ze skórą bardzo suchą. Świetnie nadaje się do nawilżania skóry na kolanach czy łokciach. Polecam! 

Link do sklepu producenta: Organique

Miałyście inne kosmetyki tej marki? Co polecacie?


Pozdrawiam;)


wtorek, 25 kwietnia 2017

Natura Estonica Tonik do twarzy Żeńszeń i Acai- recenzja

Cześć dziewczyny!

Bardzo długo mnie nie było, niestety miałam problemy techniczne... padł mi laptop i utopiłam telefon w umywalce. Mam nadzieję, że moje pasmo nieszczęść dobiegło już końca, no bo ile można;) Przejdźmy do recenzji.



Natura Estonica Face Tonic Ginseng & Acai, czyli tonik do twarzy żeńszeń i acai kupiłam na początku lutego i od razu zaczęłam go używać, bo akurat skończył się mój tonik. W tej chwili jest już pusty, więc mogę Wam z czystym sumieniem powiedzieć co o nim sądzę. 

Od producenta:

Tonik wzbogacony w ekstrakty z żeńszeniu, jagód acai oraz irysu. Pomaga zachować młodość skóry, tonizuje i zmniejsza zmarszczki. Nie zawiera olejów mineralnych, SLS/ SLES i parabenów.
Tonik ma pojemność 200 ml i zapłaciłam za niego 6,99 zł.



Plusy:
- wygodne opakowanie,
- stosunek ceny do pojemności,
- odświeża i tonizuje ( jak każdy tonik);

Minusy:
- zapach ( zbyt intensywny ),
- opinie producenta wyssane z palca... tonik ma zmniejszać zmarszczki?!

Podsumowując produkt ten nie zrobił mi krzywdy, ale niestety nie urzekł mnie na tyle, żeby kupić kolejny. W tej chwili stosuję wodę różaną zamiast toniku i u mnie się lepiej sprawdza. Bardzo ładnie łagodzi moją skórę i pięknie delikatnie pachnie różami (uwielbiam zapach róż ).


Miałyście inne produkty tej marki, polecacie coś?




piątek, 17 marca 2017

Pudełko beGLOSSY marzec 2017

Cześć dziewczyny!

Dzisiaj przychodzę do żeby Wam pokazać co znajduje się w marcowym pudełeczku beGLOSSY. Marcowe pudełko jest jubileuszowe.

Oto pudełeczko,



A w nim:


Tym razem rozpiska z produktami znalazła się w magazynie be GLOSSY




Jeśli chodzi o produkty Cosmepick to mi trafił się błyszczyk, z czego się cieszę, bo eyelinera używam rzadko. Kolor 04 przedstawia się jak na zdjęciach, koralowo- różowy, bez drobin.





























Na pierwszy rzut oka pudełeczko średnio mi się podoba, wcześniejsze moim zdaniem było lepsze, ale potestujemy i zobaczymy;)

Jestem bardzo ciekawa serum pod oczy i serum Flavo-C oraz maski z Bandi. Te produkty pewnie przetestuję w pierwszej kolejności.

Ps. Pudełeczka kupuję sama, a moje recenzje są moimi subiektywnymi odczuciami;)

Pozdrawiam.

niedziela, 12 marca 2017

Oliwka Hipp hit czy kit?!

Cześć kochani!

Wracam z recenzją słynnej już oliwki Hipp. Opowiem Wam o moich spostrzeżeniach na temat tego produktu oraz jak sprawdził się u mnie.



Od producenta:


Oliwka pielęgnacyjna HIPP zawiera tylko naturalne olejki, w tym ekologiczny olejek migdałowy. Oliwka służy do pielęgnacji skóry, łagodnego oczyszczania okolic pieluszkowych oraz delikatnego masażu.
Idealna także dla suchej skóry dorosłych i jako dodatek do kąpieli.
Oliwka pielęgnacyjna Sensitive została stworzona, aby zminimalizować ryzyko alergii. Wolna od parafiny. 

Moja opinia:

Zacznę od tego, że za 200 ml tej oliwki musimy zapłacić 14,99zł w Rossmanie. Jak widzicie poniżej, moja już się kończy, nie używałam jej codziennie, zazwyczaj raz w tygodniu. Muszę stwierdzić, że nie jest zbyt wydajna, a stosunek ceny do wydajności moim zdaniem kiepski. 
Dlaczego nie używam jej codziennie? otóż  sprawa jest dziwna, bo oliwka ma być super naturalna, a mnie przy codziennym używaniu zapychała. Na dekolcie i plecach zaczynały mi wyskakiwać wypryski. A dodam, że nie miałam takich problemów od czasów liceum;) Bardzo mnie to zdziwiło i zraziło do tego produktu... 
Jeśli używam tej oliwki rzadziej wszystko jest ok. 
Podsumowując mam mieszane uczucia co do tego produktu. Oliwka fajnie nawilża skórę, ale nie jest to długo utrzymujące się nawilżenie, no i do tego to zapychanie... jak dla mnie nie jest to hit a raczej kit. Nie kupię kolejnego opakowania. Uważam, że można kupić lepszy, bardziej wydajny i tańszy produkt. 





Jeśli miałyście tą oliwkę to koniecznie dajcie mi znać jak się u Was sprawdziła;)




piątek, 24 lutego 2017

Wiosenne paznokcie + moje pierwsze beglossy

Witajcie kochani!

Dzisiaj mam dla Was nowe mani oraz moje pierwsze w życiu pudełeczko beglossy. Skusiłam się na trzymiesięczną subskrypcję. Zobaczymy czy skuszę się na kolejne.




Czego użyłam:





I jeszcze pokażę Wam co znalazłam w pudełeczku beglossy:






Jak się Wam podoba Mój manicure? ;)

Subskrybujecie Beglossy? Jesteście zadowolone?


czwartek, 16 lutego 2017

Minionki na paznokciach!

Kto z Nas nie kocha Minionków;)






Do wykonania paznokci użyłam:
1. Semilac Witamin Base
2. Semilac Primer
3. Semilac 001 Strong White
4. Semilac 087 Glitter Indigo
5. Semilac 141 Lady In Grey
6. Semilac 023 Banana
7. Semilac Top
8. Naklejki wodne


Jak Wam się podobają paznokcie? ;)